ROZMOWY O PRZETWÓRSTWIE OWOCOWO - WARZYWNYM
Bieżąc po bezkresnych przestrzeniach dżungli południowo grenlandzkiej nasunął mnie się koncept opisania rozmowy z mym druhem z czasów okupacji eskimoskiej na temat przetwórstwa Śliwek na mydło i inne napoje. Komentując jego cne słowa wydaje mnie się, że miał chłop pojęcie o tanim winie. Mówił mnie zacny acan, że wielokrotnie konsumując wyżej wspomniane napoje znajdował w nich, o zgrozo, różnorakie przedmioty pochodzenia zarówno organicznego jak i pozaziemskiego. Razu pewnego niewątpliwie odnalazł w swej nieczystej butelczynie zieloną mysz w stanie rozpadu na czynniki drugie. Po odcedzeniu i dokładnym wyssaniu cennego trunku z tego stworzenia bożego pan Tadeusz, bo tak nazywa się mój przyjaciel, przybył niezwłocznie do redakcji by opowiedział o tem.
MiŚ Kolabor