LISTY DO REDAKCJI
Droga redakcjo!
Piszę do Was w związku z artykułem z 2 numeru Waszego pisma, dotyczącego polskiej astronomi. Sposób podejścia autora publikacji odnośnie zjawiska występowania meteorytów nasunął mi szereg refleksji, z którymi chciałbym się podzielić. Przypadł mi do gustu pomysł nagabywania pierwszego z brzegu szachisty. Otóż, jak wiadomo szachista człek rozumny, roztropny, pogrążony w zadumie i kontemplacji, z pewnością może wiele nowego wnieść w rozwój polskiej astronomi. Dziwię się tylko jego postawą. Na zapytanie waszego reportera o grad meteorytów, odpowiedział że nie jest z tej bajki. Jaki to ma sens? Przecież napisane jest, że wsztstkie bajki nasze są, bo przecież co dwie bajki to nie jedna. A tym czasem tego człowieka nie stać na inteligętną odpowiedź w oparciu o staroeskimoskie kroniki neandertalskie. Sam często grywam w tą iście królewską grę, dlatego czuję się urażony. W związku z tym za pośrednictwem Redakcji pragnę wezwać tego psęudoszachistę na pojedynek na ubitej szachownicy 64-polowej o zmierzchu słońca, najlepiej, gdy księżyc będzie w zenicie a Gwiazda Polarna w ostatniej kwadrze. Zapowiadam, że srodze rozprawię się z tą zakałą rodzaju szachistów.
Bodaj by mu król z H5 przeskoczył po przekątnej ruchem konika na B1!
Howgh!
Z wczesnoindiańskim szach - mat
-Wasz wierny czytelnik-