NAPISZ DO ANTONIEGO…
Mam ogromny problem. Poznałem ją w pierwszym oddziale przedszkola. Te piękne warkocze urzekły mnie od razu. Spotkaliśmy się w piaskownicy, na drabinkach. Te dni były wspaniałe. Ale pewnego dnia coś się zmieniło: Zaciągnęła mnie “na gwałt” do ubikacji dla starszaków. I tam zaczęła brutalnie mnie całować. Teraz ja podjąłem grę. Było wspaniale. Kochaliśmy się na muszli i na zlewie. Dopiero woźna pogoniła nas stamtąd. Dwa miesiące później oświadczyła, że będziemy mieli dzidziusia. Nie wiem co robić?! Pomóżcie! Koledzy mówią, że niezły ze mnie kowboj. Dziewczyny stają się natrętne. HELP!
Drogi Czytelniku!
Twoim listem jestem bardzo zdziwiony. Myślę, że twoja partnerka to zwykła naciągara, chce Cię zatrzymać przy sobie na stałe. Z własnego doświadczenia wiem, że mając lat 4 jeszcze mi nie stawał, a dziewczyny to jeszcze resztki pieluch noszą w majtach.
(…)