POLICYJNE OPOWIEŚCI
Żona naszego bohatera - dzielnicowego, pana porucznika Cólombo, po wielogodzinnym pobycie w sklepach, wróciła do domu. Wypakowała zakupy, a jej mąż przykuł uwagę do puszki świeżego mleka, prosto ze sklepu.
- Otwórz ją - poprosiła.
Porucznik ochoczo wziął się do dzieła szukając maszynki do otwierania konserw.
- Trzeba zrobić dziury - spokojnie tłumaczy mu żona.
Wobec tego nasz porucznik nakłuł dziurkę gwoździem na krawędzi wieczka puszki. Zadowolony przechylił pojemnik nad pustą szklanką. Wielkie było jego zdziwienie gdy mleko nie chciało się z niego wylać.
- Zrób otwór z drugiej strony - odezwała się żona, boleśnie przeżywając zmagania męża z upartym przeciwnikiem.
- A no tak - pacnął się nasz porucznik w głowę,po czym z tryumfalną miną odwrócił puszkę do góry dnem i zrobił w nim dziurę.
Ciężkie jest życie żony policjanta.
All Ganonim