OGÓLNA TEORIA TFURCZOŚCI
Jak dobrze wiadomo szerokiemu ogółowi, fszystko jest względne, a z tego wynika, że ze wszystkim można se poradzić, trza tylko wiedzieć jakich względów użyć. Pragnąc ulżyć fszystkim załamanym przedawkowaniem lektur, przybliżę nieco problem podziałów twórczości pisanej pod względem strawności i sęsowności. I tak dzielimy literaturę na dwa główne nurty: Twórczość i TFUrczość.
Do Twórczość należą:
- potwórczość - najbardziej ambitna, ceniona przez wytrawnych maniaków. Po fczuciu się w text po-twora można z fotograficzną wręcz dokładnością odtworzyć przebieg trudnego dzieciństwa autora-potwórcy, a czasem nawet udaje się ustalić metody leczenia.
- utwórczość - są dwa powody, dzięki którym u-twory istnieją: Po pierwsze nawet najlepsi potwórcy miewają chwile słabości, kiedy fszystkie muzy opuszczą ich wraz z powiewem antypasów, po drugie, niekiedy warunki finansowe zmuszają autora do utworzenia czegoś na szybko, czego potem wszyscy żałują.
- wytwórczość - to już pogranicze Twórczości i TFUrczości. Autor wytwórca albo pomylił traktor z maszynką do pisania, albo nie potrafił sobie już na trzeźwo wyobrazić sumy swojego zadłużenia.
TFUrczość natmiast to masowe rolkodzielnictwo nastawione na ogłupienie i uzależnienie słabszych psychicznie i naiwnych osobników. Wymienię tu skandalizm, ufoizm, detektywizm, harleqinizm, wtórny romansizm oraz ziewnikarstwo.
Vilya